Nigdzie na świecie nie istnieje system służb emergencyjnych, który w przypadku nagłego zatrzymania krążenia NZK, masywnych krwotoków czy poważnych urazów mógłby natychmiast udzielić świadczeń zdrowotnych niezbędnych w celu ratowania zdrowia i życia.
Konieczne jest sięganie po nowe technologie, wyprowadzanie prostych czynności medycznych poza mury szpitala i przede wszystkim rozwijanie ratownictwa obywatelskiego. Nie jest to jedynie koniecznością przyszłości, ale realizowanym już dziś, oddolnie, przez organizacje społeczne wysiłkiem ukierunkowanym na zmniejszenie liczby zgonów możliwych do uniknięcia.